KSM-owicz teraz!

„Za mną tydzień pełen wrażeń, a dokładniej Akademia Służby i Rozwoju KSM na Śnieżnicy: KSM-owicz teraz! Był to czas, w którym jako KSM-owicze wspólnie zbliżaliśmy się do Pana Boga i do siebie nawzajem”. Przeczytajcie relację Kasi z oddziału KSM Kłodnica!

Byłam już drugi raz na tych rekolekcjach. Każdego dnia na spotkaniach w grupach rozmawialiśmy na temat konkretnego zagadnienia, tematy poszczególnych dni ułożono tak, by tworzyły hasło: Bóg powołuje człowieka – jak wtedy, tak i TERAZ. Gotów? W moim zastępie często było tak, że kończyliśmy rozmowy tuż przed czasem, w którym mieliśmy dzielić się naszymi przemyśleniami z innymi zastępami. Na każdym spotkaniu mogłam dowiedzieć się wielu ciekawych i ważnych dla mojej osobistej formacji rzeczy, a także tego, w jaki sposób ja sama, będąc osobą młodą, mogę wpływać na otaczającą mnie rzeczywistość. W każdym zastępie byli obecni klerycy, którzy pomagali nam w rozwiewaniu naszych wątpliwości podczas spotkań, brali również udział w odgrywanych przez nas scenkach, będących elementem jednego ze spotkań.

Akademia Służby i Rozwoju to nie tylko spotkania formacyjne, ale także czas na osobistą rozmowę z Panem Bogiem, dlatego codziennie chodziliśmy razem na jutrznię, Eucharystię oraz inne modlitwy, mieliśmy czas, by indywidualnie spędzić chwilę z Pismem Świętym. Organizatorzy nie zapomnieli również o naszym rozwoju fizycznym, dlatego w jednym dniu wyruszyliśmy wspólnie na szczyt Ćwillin – było to ciekawe doświadczenie i długo go nie zapomnę (myślę, że inni uczestnicy również).

Jak widać, nasz czas przebywania na Śnieżnicy był bardzo intensywny, ale znalazł się też czas na integrację podczas wieczorków pogodnych, meczów siatkówki i innych ciekawych gier pomiędzy spotkaniami.

Uważam, że dobrze się poznaliśmy i mieliśmy mnóstwo radości ze wspólnego przebywania. Bardzo umocniły mnie też apele porządkowe, podczas których odśpiewywaliśmy hymn naszego Stowarzyszenia, budujące jest to, że robimy to wspólnie. Tak jak było mówione na jednym ze spotkań, hymn KSM to również zobowiązania wobec Stowarzyszenia i Ojczyzny, dlatego przykładajmy szczególną uwagę na treść hymnu.

Na koniec chcę podziękować organizatorom, księżom, którzy się nami opiekowali, oraz innym uczestnikom za to, że byli, za rozmowy, wspólny śpiew. Mam nadzieję, że spotkamy się za rok na Śnieżnicy lub wcześniej w innym miejscu. Gotów!

Kasia Borys, KSM Kłodnica

zdjęcia: KSM Polska