„Niech ksiądz jej powie, żeby znalazła sobie męża” – debata o tym, czy singiel po 30. to już stara panna, czy jeszcze kawaler do wzięcia

Jak twórczo przeżyć czas bycia singlem, skąd bierze się obecnie problem przedłużającego się kawalerstwa w społeczeństwie, czy szczęśliwa mężatka powinna wspierać koleżankę singielkę? – to tylko niektóre pytania, na jakie odpowiadali goście podczas V Debaty Walentynkowej, która obyła się w poniedziałek w Katowicach.

Magda Wołochowicz, autorka książki „Chwilowo panna…”, zachęcała, by czas panieństwa i kawalerstwa spożytkować maksymalnie. „To tak samo dobry czas jak każdy inny. To dar. Wykorzystajmy ten czas na realizowanie swoich pasji, spotkania z przyjaciółmi, zainwestujmy w siebie!” – zachęcała blogerka.

Prelegenci

Jola Szymańska – znana jako hipster katoliczka – która od dwóch miesięcy jest żoną, zapytana czy widzi różnicę między byciem panną, a byciem żoną, powiedziała, że małżeństwo bardzo jej pomaga. „Kiedy byłam sama, uważałam, że jestem świetna, ładna, ambitna, mam tyle do zaoferowania, potem okazało się, że wszystkie te cechy to moje wady, a nie zalety. Nie jestem ambitna, tylko mam przerost ambicji; jestem pracoholikiem, a nie pracowita. Autorefleksja jest bardzo ważna. Na szczęście druga osoba staje się swego rodzaju lustrem i pomaga mi zobaczyć, jaka jestem naprawdę”.

Z nieco innego punktu widzenia wypowiadał się Marcin Moroń, psycholog. Powołując się na badania psychologiczno-socjologiczne i statystyki, podkreślił, że to mężczyźni gorzej radzą sobie z rozstaniami, a kobiety silniej walczą o związki. Zapytany o to, jakie są przyczyny przedłużającego się kawalerstwa, podkreślił, że singli można podzielić na kilka rodzajów. Jeśli ktoś jest singlem z wyboru, to jemu to odpowiada, ale wiele osób jest samotnych, ponieważ nie potrafi znaleźć drugiej osoby, wtedy wpływa to na nie destrukcyjnie. Jest im źle, czują się przygnębione, a także mniej atrakcyjne. „Nie bez znaczenia jest dostęp do komunikacji. Ludzie nie mają teraz szansy za sobą zatęsknić, bo nieustannie pozostają w kontakcie przez komunikatory. Znam osoby, które nawet godziły się przez Internet”.

Jola Szymańska zwróciła uwagę na to, że bycie w małżeństwie wcale nie oznacza, że ktoś jest idealny. „Single mają często takie zdanie, nie czują się przez to pełnowartościowi, a to absolutnie nie jest prawdą! Małżeństwo nie jest przepisem na idealne życie, przecież szczęśliwa może być też siostra zakonna – sama takie znam”. Doradziła osobom będącym w związkach, jak powinny traktować bliskich, którzy są samotni. „Nigdy nie zlewaj drugiej osoby, wysłuchaj jej, pójdź z nią do kina, ona musi czuć, że jest dla ciebie ważna”.

Goście wspólnie zastanawiali się również, czy istnieje powołanie do „singlostwa”. Magda Wołochowicz zaznaczyła, że powołanie to coś, w czym człowiek ma się czuć spełnionym. „Jeśli ktoś boi się, że ma dar bezżenności, to widocznie nie jest to jego powołaniem”. Marcin Moroń podkreślił, że należy znaleźć swoją drogę. „Warto mieć swojego kierownika duchowego. To nie ma być coś, przed czym uciekasz, dlatego właśnie trzeba dobrze rozeznać swoją drogę, wykorzystując ku temu różne środki”. Jola Szymańska dodała, że każdy ma wybór. „Maryja też miała wybór, gdyby nie zgodziła się zostać Matką Jezusa, Bóg by Jej nie odrzucił”.

Był także czas na pytania od słuchaczy, kiedy młodzież pytała, czy istnieje coś takiego jak „zjawisko zawyżonej poprzeczki”, czyli oczekiwań wobec partnera, albo czy jeśli widzimy, że para naszych znajomych do siebie nie pasuje, mówić jej o tym, czy przemilczać. Swoje pytania zadał również obecny na sali ks. Bartłomiej Cieślak, pytając, co powinien radzić singlom podczas kolędy, kiedy ma trzy minuty na rozmowę z nimi, albo też co robić z rodzicami, którzy ranią swoje dzieci, nie pozwalając na to, by wyprowadziły się z domu, mając 30 lat, bo „u mamy jest mu przecież najlepiej”.

Uczestnicy

Debatę „Chwilowo panna, jeszcze kawaler” zorganizowało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Katowickiej. Partnerami byli KZA Gaudeamus i firma Panomedia. Poprowadzili ją redaktor Radia eM Agnieszka Skrzypczyk i rzecznik Uniwersytetu Ekonomicznego, Marek Kiczka.

Relacja z Debaty:

plakat